Słyszała szelest materiału, z czego wnioskowała, że się ubiera.

- Do niedawna byłaś mi bardzo bliska, bardzo droga. Chciałem ci okazać czułość, łagodność, uwielbienie. Tamtej kobiety już nie ma. A z tobą nie muszę się bawić w subtelności.
- Kochałem cię. - Ujął w dłonie jej twarz i spojrzał z bliska w oczy. - Będziesz musiała z tym żyć.
ofiarował jej klejnot w prezencie ślubnym.
- Wobec tego zorganizujemy dla pani wycieczkę - zapowiedział Emmett, sięgając po papierosa. - Mówi pani, że jest pani zadowolona z pobytu w Cordinie?
Choć od ślubu minęły już dwa lata, czasem ledwie mogła uwierzyć, że wszystko to naprawdę się wydarzyło.
istnieniu, ale nigdy nie zaprzątała nim sobie głowy. Był to frapujący, ekscytujący świat
- Nazywa się Róża Indry. Kobiety z mojej rodziny przekazywały go sobie z pokolenia
teraz chronić Becky i zwrócić jej dom. Wyszedł, nim się zbudziła, chcąc wybadać Westlanda
jej włosach.
dotykał. Kilku, co prawda, próbowało. Dostali po twarzy.
- Chcę go dostać - powiedziała twardo. - Chcę go mieć dla siebie. Wiem, że to głupie i nieprofesjonalne, ale uprzedzam, że jeśli nadarzy się okazja, sama go załatwię.
- Tak mi to przyszło do głowy - rzekł z namysłem, pieszczotliwie gładząc palcem miękką, delikatną skórę jej podbródka. - Myślę o tobie więcej i częściej niż powinienem. Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje?
Alec cieszy się ogromnie, lecz nie okazuje tego, jak przystało prawdziwemu graczowi.
Krystian zagryzł figlarnie wargę, odsuwając się od niego stanowczo. I chociaż w

Nad jej głową zamigotała pierwsza gwiazda. Cały świat

napisem, a na szyję krawat w czerwono-czarną kratę. Uśmiechnął się zadowolony do
- Twój... dziadek?
Kupidynkiem, a ona Afrodytą. Jack zawsze mawiał, że czepiam się jej spódnicy, ale - rzecz

przekaże list ojcu.

Normalność, pomyślał z zazdrością.
Chcę, byś pojechała ze mną. Owszem, przyjechałem
jest „dzisiaj", prawda? Całkiem straciłem poczucie czasu.

Zawsze traktowali mnie jak powietrze!

Tanner zdawał sobie sprawę, że nakłonienie narzeczonej
czasie. I nie byliśmy na tyle długo małżeństwem, żeby moje prawa
wywyższały się ponad zwykłych służących, za równych